top of page

Zmiana może się wydarzyć tylko jak się zacznie.

Mam w głowie jedno zdanie, które ostatnio we mnie mocno pracuje. Może to pewna oczywistość, a może jednak nie?


Zmiana może się wydarzyć tylko jak się zacznie.


Obracam te słowa w myślach, przestawiam ich szyk, dzięki czemu docierają jeszcze dobitniej.


Możemy pisać o zmianie, planować ją, opowiadać innym o tym, co zamierzamy zrobić, ale w tej niesamowitej intymności z samą sobą ostatecznie dociera do nas, że przede wszystkim musimy coś zrobić. Zacząć. Bez tego będziemy żyć w przyszłości - w świecie marzeń, planów, celów i wizji.


Jak zacząć?


Dostałam kiedyś całkiem miłą książeczkę, której treści dokładnie już nie pamiętam, za to jej tytuł owszem: "Przestań gadać, zacznij działać".


Jak w sloganie Nike'a - just do it! Dokładnie o to chodzi :)


Czy masz coś takiego, co od dawna czeka na Twój ruch?


Jakie może być najmniejsze, najłatwiejsze działanie, które podejmiesz, by wrócić do gry lub w ogóle ją rozpocząć?


Co wniesie różnicę?


Może ten tydzień będzie o uwolnieniu od planowania i snucia wizji? Może będzie realny do szpiku kości, dzięki czemu po prostu podejmiesz działanie?


Trochę jak w tym memie poniżej:


ree

Komentarze


bottom of page