Co ma wspólnego niedźwiedź w łazience z lękiem o przyszłość?
- Emilia Dąbrowska

- 16 paź
- 2 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 17 paź
Kilka dni temu obejrzałam na Instagramie filmik*, który rozszerzył moje myślenie o tym, jak próbujemy zabezpieczyć się na przyszłość.
Nie należę do osób szczególnie zachowawczych - nie planuję każdego możliwego scenariusza, jaki życie mogłoby przynieść - ale po tych kilkudziesięciu sekundach odpuściłam jeszcze bardziej.
O czym był ten filmik?
Na początku widać mężczyznę, który siedzi na kibelku i scrolluje telefon ;) Nagle - przez zamknięte okno - wpada sarna. Wybijając szybę, z impetem ląduje w łazience. A za nią próbuje wejść… niedźwiedź. Facet z opuszczonymi spodniami w sekundę znajduje się przy drzwiach - razem z sarną. Chwilę później niedźwiedź naprawdę wciska się przez okno i wchodzi do pustej już toalety. Koniec nagrania.
To z pewnością film wygenerowany przez AI - choć wygląda zaskakująco realistycznie. Bo przecież… znasz kogoś, kto ma kamerę w toalecie ustawioną prosto na muszlę? A jednak - nawet jeśli to fake - ten filmik może być dla nas bardzo prawdziwy. Bo rodzi ważne pytanie:
Czy da się przygotować na wszystko?
Czy mamy montować kraty przeciw dzikim zwierzętom w łazience?
Czy ubezpieczać mieszkania przed tsunami?
Czy trzymać dystans w relacji - tylko dlatego, że ktoś może nas kiedyś zostawić?
Czy lepiej w ogóle nie kochać - skoro miłość niesie też ból, samotność, zranienie, lęk, niepewność?
Odpowiedź brzmi: NIE.
Moje osobiste sposoby na momenty, gdy ogarnia mnie lęk o przyszłość, są dwa:
– poczuć się bezpiecznie tu, gdzie jestem
– zamienić lęk w ciekawość
To pierwsze zawsze zaczyna się od ciała. Powąchać. Posmakować. Dotknąć. Zobaczyć. Posłuchać. Zanurzyć się w teraźniejszości takiej, jaka jest - i znaleźć w niej choć jeden punkt oparcia.
A to drugie - ciekawość - jest podobna do lęku, jednak ma inną energię. Jest jak oddech życia. Używam wyobraźni, by zaciekawić się tym, co będzie. Ciekawość jest dla mnie przeciwieństwem strachu. Jest otwarciem, zaproszeniem, ruchem w stronę życia. Bo mimo różnych momentów, wciąż możemy się dziwić. Tym, jak potoczy się nasza historia. Tym, kim się stajemy z chwili na chwilę.
Przed nami jesienny weekend. Liście właśnie mają swój niezwykły pokaz- stroją się, płoną, przemieniają. Codziennie są inne. Dokładnie tak, jak my.
Zauważasz to?
Czujesz zapach mokrej ziemi?
Zatrzymaj się.
Zanurz się w tym czasie.
W swoim teraz.
Jesteś bezpieczna.
*Link do filmiku z niedźwiedziem: https://www.instagram.com/reel/DPqPWvFk9IT/?igsh=MXBudTlnMzRvZm8xOQ==




Komentarze